
Większość ofiar tragedii smoleńskiej ma w aktach zgonu wpisaną późniejszą godzinę niż rzeczywisty czas katastrofy. M.in. posłowi PiS Zbigniewowi Wassermanowi jako godzinę śmierci wpisano 10:56, choć dziś wiadomo, że zapis czarnej skrzynki tupolewa kończy się o godzinie 10:41 czasu moskiewskiego - podaje RMF FM. wiadomosci.wp.pl
Czytaj więcej: Polska: Wiadomości - Wirtualna Polska


